środa, 16 października 2013

Tagliatelle z kurczakiem i kurkami


Sezon na grzyby w pełni, więc postanowiłam wykorzystać kurki w swojej kuchni. Jesienna i nie tylko propozycja obiadowa: Tagliatelle z kurczakiem w sosie kurkowym








Składniki:

- 200g makaronu pełnoziarnistego ze szpinakiem
- 200g piersi z kurczaka
- 200g mrożonych kurek
- 100ml śmietanki sojowej
- natka pietruszki
- masło klarowane
- pieprz







Sposób przygotowania:
 
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Mięso pokroić w kostkę, na patelni roztopić łyżkę masła klarowanego i je usmażyć. Przełożyć do miseczki. Na tą samą patelnię wrzucić rozmrożone wcześniej kurki i dusić jakieś 10 minut. Przyprawić pieprzem, dodać kurczaka, śmietanę i pokrojoną natkę pietruszki. Dusić razem ok. 3 minut. Całość wymieszać z makaronem.








Smacznego!!!



poniedziałek, 14 października 2013

Clarins Double Serum


Na początku chciałam Was wszystkich bardzo przeprosić za moją dość długą nieobecność, było to spowodowane tym, że przez ostatnie kilka miesięcy dużo się działo w moim życiu prywatnym i służbowym. Na szczęście wszystko zaczyna się klarować i ustawiać na właściwy tor. Dzięki temu mogę wrócić do regularnej aktywności!!!


Na początek coś co zdetronizowało moje dotychczasowe serum z Gurleain. Mowa o dwufazowym serum globalnie odmładzającym CLARINS - Double Serum Complete Age Control Concentrate.








Dosłownie po kilku dniach stosowaniach zauważyłam  ujednolicenie kolorytu i wygładzenie. Nigdy nie miałam problemu z rozszerzonymi porami, ale nawet malutkie porki zostały w moim przypadku jeszcze bardziej zmniejszone, wręcz stały się niewidoczne. 








Double Serum Clarins to więcej niż serum czy koncentrat, to jedyny intensywny zabieg anti-aging bogaty w 20 ekstraktów roślinnych, który zwiększa wszystkie funkcje życiowe skóry.



Ekstrakt Katafray i kwas hialuronowy pomagają skórze przywrócić optymalne rezerwy nawodnienia dla zoptymalizowania komfortu i uzyskania idealnie miękkiej skóry. Ekstrakt Kiwi odżywia i ujędrnia skórę. Ekstrakt z pistacji pomaga wzmocnić funkcje ochronne skóry. Wyciąg z Sosny nadmorskiej oraz organiczny olej z piżma pomaga dotlenić cerę by zwiększyć blask i wyrównać koloryt. Wyciąg z zielonych, organicznych bananów, tymianku i Bocoa pomaga widocznie zredukować zmarszczki i zwiększa napięcie skóry.







Serum bardzo szybko sie wchłania, już po chwili można nałożyć krem. Na całą twarz zużywam dwie pompki. Niestety wydajność nie jest jego dobrą stroną. Wiele kosmetyków tego typu starcza na bardzo długo, ten jednak nie może sie tym pochwalić. Broni się jednak swoimi właściwościami i swoim działaniem, którym jestem oczarowana, bo nie zdażyło mi się jeszcze na własne oczy aż tak bardzo widzieć rezultatów.
Polecam bo działa cuda:)


LARINS - Double Serum Complete Age Control Concentrate 30ml - 60 Euro

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Otwarcie DiTrevi fashion Katowice


Niestety ostatnio nie mam wolnej chwili na post, 9 sierpnia otwieram salon marek włoskich DiTrevi fashion w Katowicach. Nasze marki dla niej to: Patrizia Pepe, Liu-Jo, GAS natomiast dla niego: Armani Jeans, Antony Morato, Roy Robson. Jak to zwykle bywa, na kilka dni przed jest lekkie zawirowanie i brak czasu bo staram się aby wszystko było zorganizowane w 100%. 
W trakcie dni otwarciowych organizujemy dużo ciekawych wydarzeń, szczegóły na poniższym zaproszeniu.

www.ditrevifashion.pl
Mozesz znaleźć nas także na Facebooku jako Di Trevi fashion Katowice




Wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy!!!

piątek, 26 lipca 2013

KIEHL's zestaw pielęgnacyjny

Będąc na lotnisku uwielbiam buszować po drogeriach. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się żebym opuściła lotnisko z pustymi rękoma:) Zawsze znajdzie się coś co wzbudza moje zainteresowanie. Najczęściej są to właśnie nowości, albo produkty marek, których w Polsce poprostu nie ma. Tak było i tym razem. Skusiłam się na zestaw pielęgnacyjny od KIEHL's. Jest to marka dobrze znana w USA i Europie Zachodniej. Jej początki sięgają 1851 roku, kiedy w Nowym Jorku otwarto aptekę o tej nazwie. Wszystkie produkty Kiehl's słyną z doskonałej jakości. Produkują kosmetyki naturalne, często według starych, sprawdzonych receptur, trochę udoskonalonych przez nowoczesne zdobycze kosmetologii.
Kosmetyki są bardzo wydajne, nieuczulajace i nadaja się na skórę wrażliwą.










Ultra facial micro serum - ma dość lekką konsystenję, idealną na letnie temperatury, dość dobrze nawilża i myślę, że robi to trwale a nie na kilka godzin. Wygładza skórę i sprawia, że wygląda na zdrowszą. Używam na noc pod krem  tej samej serii. Nie podrażnie, nie zauważyłam też żeby zapychał. 
Nie zawiera parabenów, silikonu, barwników i aromatów









Ultra facial cream - krem dogłębnie nawilża na bardzo długo, nie pozostawia tłustej powłoczki, jest przyjemny w stosowaniu i sprawia, że skóra czuje się komfortowo. Na początku używałam na dzień i na noc. Niestety wydaje mi się, że przez niego podkład ciemnieje i tworzą się nieestetyczne plamy (co napewno nie jest wadą podkładu, przy innych kremach coś takiego się nie dzieje). Drugim powodem, który eliminuje go do stosowania na dzień jest brak filtrów. Ale jeśli chodzi o stosowanie na noc sprawdza się bardzo dobrze. Wyraźnie nawilża i odżywia. Szybko się wchłania dzięki lekkiej konstystencji. 










Ultra facial cleanser - żel do mycia twarzy, który usuwa zanieczyszczenia i resztki makijażu. Niestety z tym produktem najmniej się polubiłam i nie chodzi tutaj o działanie, bo temu nie mam co zażucić. Nie podoba mi się jego stosowanie. Skóra musi być mokra do aplikacji bo inaczej żel nie chce się rozcierać i staje się tępy. Jeśli chodzi o działanie to tak jak wspomniałam dobrze się spisuje, uspokaja i przywraca skórze
naturalne ph.









Zestaw zawierał jeszcze jeden produkt ale niestety skończył się dużo wcześniej i nie zdążyłam zrobić  zdjęcia. Był nim ultra facial toner. Jest to bezalkoholowy tonik, który odpręża, łagodzi i przygotowywuję skórę na dalszą pielęgnację. Ma mleczną konstystencję i jest dość rzadki przez co mało wydajny. Ale swoje zadanie spełniał bardzo dobrze.


Podsumowując chyba moja skóra polubiła się z kosmetykiami tej marki. Mogę je polecić z czystym sumieniem. Troszkę cena odstrasza no i niestety ich zakup może okazać się problemowy bo nie są dostępne w Polsce. Mój zestaw był zapakowany w przezroczystą kosmetyczkę i składał się z 4 produktów. Porównując ceny wszystkich produktów oddzielnie myślę, że jego cena była dość korzystna. Całość wyniosła ok 80 euro.




Ultra facial micro serum 50ml
Ultra facial cream 100ml
Ultra facial cleanser 30ml
Ultra facial toner 20ml

wtorek, 23 lipca 2013

CAUDALIE lotion tonizujący


Z tą marką miałam już doczynienia w przypadku ich serum nawilżającego i kremu tonującego.
Przy obu się nie zawiodłam, co mogliście widzieć przy ich recenzji

http://bejusthealthy.blogspot.com/2012/11/caudalie-vinosource-serum-nawilzajace.html 

http://bejusthealthy.blogspot.com/2013/02/bb-cream-este-lauder-bb-cream-caudalie.html

Dlatego gdy skończył mi się tonik, nie zawahałam się ani chwili widząc Caudalie tonik nawilżający w promocji w jednej z aptek.







Jest to nawilżający lotion przeznaczony do każdego typu skóry. Stosuję go rano i wieczorem, zawsze przed nałożeniem kremu na dzień lub na noc. Pozostawia skórę przyjemnie odświeżoną i co najważniejsze niepodrażnioną. Rano usuwa zanieczyszczenia z nocy a wieczorem uzupełnia demakijaż.


Myślę, że wszyscy "wrażliwcy" będą z niego zadowoleni, ponieważ uspokaja skórę. Nie posiada parabenów, alkoholu, czy mydła.  Jest hipoalergiczny







CAUDALIE lotion tonizujący do wszystkich rodzai skóry 200ml - ok. 25zł

poniedziałek, 22 lipca 2013

Makaron z kurczakiem w sosie kurkowym


Sezon kurkowy trwa więc grzechem byłoby nie wykorzystać ich w kuchni. Dzisiaj moja propozycja na makaron z kurczakiem w sosie kurkowym. 



Składniki dla dwóch osób:

- 200 g makaronu ( ja użyłam pełnoziarnistego ze szpinakiem)
- 300g piersi z kurczaka
- cebula
- 300g oczyszczonych kurek
- 200ml śmietany sojowej
 - pieprz i sól ziołowa
- przyprawe do kurczaka 
- oliwa z oliwek



   







Sposób przygotowania:

Kurczaka pokroic w kostkę i obtoczyć w przyprawie. Na patelni rozgrzać oliwę, usmażyć mięso i odłożyć. Na tej samej patelni podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulkę i rownież pokrojone kurki. Przyprawić solą i pieprzem. Dusić około 20 minut aż do miękkości grzybów.  Między czsie przygotować makaron. Następnie na patelnie dodać mięso, 
śmietankę i wszystko razem dusić około 5 minut. Można posypać siekaną pietruszką lub koperkiem. Dodać ugotowany makaron i wymieszać z sosem. 









Smacznego!!!


wtorek, 16 lipca 2013

AVON Krem do stóp i łokci - mój ulubieniec


Kilka lat temu miałam go poraz pierwszy, wtedy jednak nie przywiązywałam aż tak dużej wagi do kosmetyków. Niedawno przeglądając katalog wpadł mi w oko i przypomniałam sobie, że był bardzo przyjemny.
AVON Krem do stóp i łokci z kwasami AHA Planet Spa








Gdy otworzyłam wieczko to wspomnienia wróciły. Od tej pory jest to mój ulubiony krem do stóp. Jego zapach jest obłędny, w ciągu dnia zdarza mi się go również użyć do rąk. Ten zapach wprost uzależnia. Bardzo przyjemnie się rozprowadza, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej powłoki ale skóra jest wyraźnie odżywiona i zmiękczona. Napewno osoby o ekstremalnie suchej skórze będą zadowolone.
Ostrzegam jednak tych, którzy nie lubią ostrych i długo utrzymujących się zapachów. W tym przypadku jest on naprawdę intensywny i dość charakterystyczny. Nie znika w ciągu kilku chwil. Ja go uwielbiam, wprawia mnie w dobry nastrój, ale wiem, że niektórych może denerwować.











Gdyby jeszcze zrezygnowali z parabenów w składzie możnabyłoby powiedzieć, że to ideał. No ale obawiam się, że akurat ta firma nie szybko zacznie zwracać uwagę na składy. W każdym bądź razie kremik polecam, ukoi i naprawi przesuszoną i szortską skórę w każdym miejscu gdzie się go użyje.











AVON Krem do stóp i łokci Planet Spa 75ml - w promocji ok. 12zł

piątek, 5 lipca 2013

Chleb bez mąki


 Jak odmówić sobie pieczywa? Nie wiem, ale na szczęście nie muszę tego robić. Odkąd poznałam  właściwości kulinarne fasoli, regularnie raz w tygodniu piekę swój własny, lekki i zdrowy
chleb bez mąki z fasolą w roli głównej.








Składniki:

- puszka białej fasoli
- 3 jajka
 - 1/2 szkl odtłuszczonego mleka w proszu
- 1/2 łyżeczki sody
- łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżeczka oliwy 
- 1/2 szkl odtłuszczonego mleka w proszu
- łyżka siemienia lnianego




Sposób wykonania:
Fasolę odcedzamy z zalewy i płuczemy. Dodajemy wszystkie pozostałe składniki i blendujemy. Pieczemy w 180 stopniach przez 25-35 minut. 








Chlebek wychodzi bardzo lekki i pyszny. Jest przy tym niskokaloryczny i przede wszystkim bezglutenowy. W zupełności zastępuje mi pieczywo. Nie wymaga dużo pracy, wystarczy mieć zapas fasoli w domu:)








Smacznego!!!


czwartek, 4 lipca 2013

Yves Rocher Hydra Vegetal - 24H rich hydrating cream


Do wielkich fanek marki Yves Rocher należy moja mama i to ona zachęciła mnie do jej wypróbowania. Tak się złożyło, że kończył mi się krem na noc więc zdecydowałam się na 
Hydra Vegetal - 24H rich hydrating cream.   








Stosowałam go tak jak wspomniałam tylko na noc po nałożeniu serum. Ma przyjemną konstystencję, pozostawia skórę widocznie nawilżoną, czuć to również rano, ale z 24h nawilżeniem bym nie przesadzała. Myślę, że jest odpowiedni na wiosenno letnie noce ze względu na lekką konstystencję. Na zimę jednak może być zbyt mało odżywczy i ochronny. 









Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z soku z klonu i wyciąg z soku agawy bio pomagają wiązać wodę i długotrwale ją zatrzymywać w głębi skóry. Pozostałe roślinne składniki to betaina, woda z hamamelisu bio oraz masło karité bio









Kremik polecam na obecną porę roku, w połączeniu z serum zapewnia satysfakcjonujące nawilżenie. Nie pozostawia tłustej, nieprzyjemnej powłoczki i co najważniejsze nie zapycha.



Yves Rocher Hydra Vegetal - 24H rich hydrating cream 50ml - 19,90zł

sobota, 29 czerwca 2013

Mój ulubiony krem do rąk - Kamill


Nie wyobrażam sobie umycia rąk i nie posmarowania ich kremem. Jestem od niego poprostu uzależniona. Uwielbiam uczucie nawilżenia a nie znoszę suchości i szortskości. Przetestowałam już bardzo dużo kremów do rąk. Jednym z moich ulubionych jest Kamill hand repair.







Kremik ma wygodne opakowanie, wystarczy otworzyć wieczko i nacisnąć, jest to da mnie ważne przy częstym używaniu kremu. Nie lubię kremów odkręcancyh:) Krem pozostawia skórę dłoni nawilżoną i odżywioną. Nie jest to typowe uczucie tłustości. Swoje waściwości nawilżające zawdzięcza zawartości 2% mocznika, który ma właściwości wiążące wodę. Nie zawiera parabenów, barwników i sztucznych perfum.


Gorąco polecam, jest korzystny cenowo a wypiera nie jeden drogi krem.



  Kamill hand repair ok. 10 zł

piątek, 28 czerwca 2013

Organique - mask&wash cream


Jest to mój pierwszy produkt tej marki. Sklepy Organique przyciągają swoim klimatem i ciężko jest przejść obojętnie, niestety moja pierwsza wizyta w nim złożyła się z momentem kiedy akurat wszystko miałam i niczego szczególnego nie potrzebowałam. No i pewnie z tego powodu skusiłam się na dość dla mnie dziwny kosmetyk 
Mask&wash cream Rose tree.







Dlaczego dziwny? Otóż nie do końca widzę sens używania tej maski. Niby ma działanie regenerujące i przeciwzapalne. Jednak nakładanie jej na ciało i owijanie się folią nie do końca mnie przekonuje dlatego postanowiłam zużyć ją wykorzystując jej drugie zastosowanie czyli jako krem do mycia ciała. 
Maska ma postać szarego gęstego błota i prysznic po jej użyciu jest w opłakanym stanie. To jest właśnie powód przez który raczej napewno nie wrócę do niej a wręcz czekam jak się skończy:)
Do plusów można zaliczyć to, że faktycznie pozostawia wrażenie bardzo dobrze ooczyszczonej skóry, myślę, że to zasługa glinki.







Organique - Mask&wash cream Rose tree 200ml - w promocji około 25zł

czwartek, 27 czerwca 2013

Bloglovin

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/6806973/?claim=33ntqzct7tj">Follow my blog with Bloglovin</a>

Od dziś jestem dostępna na Bloglovin!

wtorek, 25 czerwca 2013

Gryczane naleśniki


W ofercie jednego ze sklepów ze zdrową żywnością wpadł mi w oko dość ciekawy wynalazek.
A jest nim gryczana mieszanka na naleśniki. Uwielbiam naleśniki i często eksperymentuje z różnymi mąkami, bo jak wiecie wyeliminowałam mąkę pszenną i ograniczam wogóle gluten. Mieszanka ta jest właśnie bezglutenowa i bez cukru. A na tym zawsze się skupiam. Dla zainteresowanych produkt może być również świetnym rozwiązaniem dla wegan, ponieważ jest możliwość przygotowania ciasta bez dodatku jajek. 










W składzie znajdziemy m.in.: mieloną grykę, mąkę ryżową, skrobię kukurydzianą i tapioke.





Poniżej wartości odżywcze:







Całe opakowanie to 375g. Podzieliłam więc całość na trzy razy.

Składniki:

- 125g mieszanki
- 60 ml zimnej wody
- 30ml mleka
- 1 jajko
- dodałam również pół łyżeczki oliwy żeby uniknąć smarowania patelni


Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Jeśli zależy nam na cieńszych naleśnikach można dodać więcej płynów. Smażyć na rozgrzanej patelni.
















Smacznego!!!

niedziela, 23 czerwca 2013

Natura Siberica - aktywny olejek do masażu body slim


Ten produkt jednocześnie lubię, a z drugiej strony nie mogę się doczekać kiedy się skończy. Jest nim  AKTYWNY OLEJEK DO MASAŻU BODY SLIM z serii rosyjskich kosmetyków. 








Naturalny Olejek ma pielęgnować, odżywiać i nawilżać skórę. Aktywizuje procesy metaboliczne zachodzące w komórkach skóry.
Jego formuła zawiera cenne olejki eteryczne, które napinają i odmłają skórę, chronią ją przed wolnymi rodnikami, przyspieszają procesy regeneracji. Olejek reguluje gospodarkę płynami i chroni ją przed zniszczeniem.








Olejek ma bardzo przyjemną konstystencję, stosowałam na mokrą skórę i po chwili delikatnie osuszałam ciało ręcznikiem. Skóra jest po nim delikatna i miękka. Zapach jest dość ciężki, ziołowy, niespecjalnie przypadł mi do gustu. Jeśli chodzi o cel antycellulitowy to myślę, że spełnia swoje zadanie, ponieważ po kilkunastu minutach po nałożeniu czuć jego działanie. No i właśnie w tym jest dla mnie problem, strasznie źle znoszę to grzanie. Przez jakiś czas odczucie gorąca jest dość mocne i naprawdę niekomfortowe. Gdyby nie to produkt byłby naprawdę godny uwagi. Niestety przez jego właściwości silnie rozgrzewające nie wrócę do niego napewno.




Natura Siberica  OLEJEK DO MASAŻU BODY SLIM 300ml - 29,90zł





środa, 19 czerwca 2013

Kerastase Fluid Oleo-Relax



Właśnie skończyłam olejek Kerastase Oleo-Relax dlatego przyszedł czas na recenzję. Ten odżywczy fluid jest przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych. Ma wygładzać włosy i chronić przed wilgocią.








Kupiłam go po namowach fryzjera i szczerze mogę powiedzieć, że pozytywnie mnie zaskoczył. Spełniał swoje zadania, włosy po jego użyciu były wygładzone, miłe w dotyku, nawilżone i lśniące. Ma bardzo przyjemny i delikatny zapach. Nie obciążał i nie sklejał włosów. Nakładałam go na mokre włosy przez co pomagał mi w rozczesywaniu włosów. Po wysuszeniu delikatnie muskałam tylko końcówki, dzięki czemu wyglądały na zdrowsze i wysuszone końce były mniej widoczne.

Mimo dość wysokiej ceny myślę, że warto w niego zainwestować ponieważ jest bardzo wydajny i starcza na długo. Ja swoją buteleczkę używałam ponad rok.



Kerastase Fluid Oleo-Relax - 125ml - 80zł

wtorek, 18 czerwca 2013

Sernik na zimno z truskawkami - Thermomix



Sezon na truskawki trwa więc mój jadłospis opiera się ostatnio głównie na nich. Szczerze mówiąc stanowią większość mojego dziennego menu. Jestem od nich wręcz uzależniona:) Robię musy, koktajle, dorzucam je do serka a ostatnio powędrowały jako dodatek do sernika na zimno! Wykonuje go w thermomixie ale przy użyciu zwykłego miksera napewno również się da. 








Składniki:
- 500g sera twarogowego mielonego
- 400g jogurtu naturalnego
- dowolny aromat
- cukier brzozowy
- 3,5 łyżeczki żelatyny
- 0,5 MT gorącej wody 
- owoce
- galaretka





Przygotowanie:

Przygotować galaretkę według przepisu na opakowaniu.
W gorącej wodzie należy rozpuścić żelatynę.
Ser, jogurt, aromat i cukier brzozowy ( celowo nie wpisywałam ilości, zależy to od naszych własnych upodobań, ja czasami nie daję wogóle) wymieszać 15s/obr.5.
Zmniejszyć obroty do 4 i powoli wlewać rozpuszczoną żelatynę. Mieszać przez kilka sekund. Wlać do formy i wstawić do lodówki. Po jakimś czasie ułożyć owoce i zalać galaretką. Włożyć ponownie do lodówki do zastygnięcia.









Sernik robiłam już kilka razy i zawsze wychodzi smaczny. Idealny jako deser i do tego lekki, zdrowy i niskokaloryczny.

Smacznego!!!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Błyszczyki nude Bobbi Brown & Manhattan


Ogólnie nie przepadam za makijażem ust w ostrych kolorach. Zawsze stawiam na mocno podkreślone oczy, więc usta schodzą na drugi plan. Dlatego od dawna szukałam idealnych błyszczyków w tym kolorze (pomadek nadal szukam). Po wielu próbach wkońcu znalazłam dwa, które mają idealny kolor i nie mają drobinek brokatu, czego nienawidzę. Jeden marki Bobbi Brown a drugi Manhattan.







Bobbi Brown Lip Gloss to mój pierwszy produkt tej marki i jakże trafiony. Oczywiście nigdy z lotniska nie mogę wyjść z pustymi rękoma, więc tym razem padło między innymi na ten błyszczyk. Jest w odcieniu  Honeysuckle. Bardzo mi się podoba bo nie jest sztuczny, nie posiada brokatu. Delikatnie się mieni i pozostawia blask na ustach, nie wyszusza, wręcz przeciwnie nawilża. Bardzo bardzo długo utrzymuje się na ustach. Nawet po jedzeniu nadal jest wyczuwalny. Jest gęsty ale nie przesadnie klejący. Usta są wygładzone. Delikatny zapach czuć tylko na poczatku.






Bobbi Brown Lip Gloss - Honeysuckle n.42 7ml - 22€  






Manhattan Water Flash Lipgloss - ten miałam dużo wcześniej i aktualnie jest już prawie na wykończeniu, ale jak tylko się skończy to będzie następny:) Kolor również bardzo przypadł mi do gustu. Jest leciutki i rzadszy, przez co krócej trzyma się na ustach. Powiedziałabym nawet, że za krótko. Niestety trwałość nie jest jego dobrą stroną. Ale nie skleja warg, nie zbiera się w kącikach, nie wysusza no i ma trafiony kolor. Myślę że jego zalety przewyższają tą jedną wadę. Nie jest też drogi więc można poprostu częściej używać:)






Manhattan Water Flash Lipgloss odcień 59B - ok. 15zł







Powyżej pokazane są odcienie na ręce, ten na górze to Manhattan a ten na dole to Bobbi Brown.
Polecam dla osób lubiących delikatne podkreślenie ust.

piątek, 14 czerwca 2013

Grillowane bakłażany z serkiem i wędzonym łososiem


Zaczęły się ciepłe letnie dni, więc można poszaleć z lekkimi potrawami. Ostatnio zatęskniłam za smakiem wędzonego łososia z serkiem (uwielbiam to połączenie). Najczęściej jem ten duet na zwykłej kanapce, ale postanowiłam poeksperymentować i tym oto sposobem powstały 
Grillowane bakłażany z serkiem i wędzonym łososiem.






Wykonanie jest banalnie proste. Potrzebujesz:

- bakłażan
- oliwa
- wędzony łosoś
- serek do smarowania ( odkąd jestem posiadaczką Thermomixa, taki serek wykonuję sama z chudego twarożku i jogurtu, dzięki temu mam pewność że jest naprawdę naturalny, zdrowy i  bez zbędnych dodatków)

Bakłażana należy pokroić w cieniutkie plastry, posmarować oliwą i zgrillować. Na jeszcze ciepłe nakładamy serek, plasterki łososia i zwijamy. Ciepłe roladki smakowały wyśmienicie, ale schowałam te które zostały do lodówki i świetnie nadają się na zimną przekąskę.






Smacznego!!!




czwartek, 13 czerwca 2013

Lancome - potrójny zestaw


Kilka miesięcy temu na wyprzedażowych półkach w Sephorze wpadł mi w oko zestaw do demakijażu marki Lancome. Odleżał swoje w mojej łazience i wkońcu postanowiłam dać mu szanse. Właśnie go skończyłam więc mogę powiedzieć co nieco na jego temat.








Lancome Bi-Facil - dwufazowy płyn do demakijażu oczu wrażliwych. Działał naprawdę ekspresowo, wystarczyło przez kilka sekund przytrzymać wacik. Nie podrażniał, delikatnie nawilżał skórę wokół oczu, nie pozostawiając przy tym tłustej powłoczki. Jedyny bardzo znaczący minus to cena. W ten sam sposób działa mój ulubiony płyn z Yves Rocher, a przy tym jest 10-krotnie tańszy. 



Lancome Galateis Douceur - mleczko do demakijażu twarzy i oczu. Nie podrażnia, łatwo rozpuszcza makijaż, ale nie radzi sobie kompletnie z makijażem oczu, choć w opis wyraźnie mówi o demakijażu twarzy i oczu. Przyjemnie odświeżał, ale po użyciu toniku na waciku nadal było widać resztki makijażu co znaczy, że nie był w 100% dokładny.



Lancome Tonique Douceur - tonik do twarzy dla cer normalnych i mieszanych. Ten produkt podobał mi się  z całej trójki najbardziej. Świetny, świeży zapach. Tonik przyjemnie łagodzi i odżywia. Zdecydowanie nadaje się do cery wrażliwej. Pozostawia fajnie nawilżoną skórę. Dodatkowy plus za brak alkoholu w składzie.








Podsumowując, zdecydowałam się na ten zestaw tylko dlatego, że miał naprawdę korzystną cenę (niestety nie pamiętam już jaką). Każdy z osobna to wydatek pomiędzy 120-150zł w cenach regularnych. Niestety te ceny są dla mnie nie do przyjęcia, ponieważ znam inne produkty w tych kategoriach, które są kilkakrotnie tańsze i powiedziałabym bardziej efektywne. 


Pozdrawiam!!!

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Kuzu - naturalny zagęstnik do zup i sosów


Pwoiem szczerze, że nigdy wcześniej nie miałam pojęcia o istnieniu podobnych specyfików. Do momentu gdy robiąc zakupy w internetowym sklepie ze zdrową żywnością natknęłam się na Kuzu.
Może być stosowane w kuchni jako zagęstnik do zup, sosów, budyniów, kisieli i innych potraw, według medycyny wschodnioazjatyckiej posiada ogromną energię i ma działanie alkalizujące i regulujące trawienie. Wzmacnia żołądek i jelita. Pochodzi z Chin, a powszechnie występuje w górach Japonii.





 Skrobie pozyskuje się z korzeni, które osiągają długość do 2 m, średnicę do 30 cm a masę do 200 kg.  Korzenie zawierają przeciętnie 20-28% skrobi. Ze 100 kg świeżych korzeni uzyskuje się zaledwie 3 kg proszku Kuzu, co decydyje o jego wysokiej cenie. 







Kuzu ma neutralny smak, nie zmienia smaku potrawy. 1 łyżeczka zagęszcza ok 250ml sosu. Należy rozpuścić kuzu w niewielkiej ilości zimnej wody i dodać do gotowanego sosu, mieszając do uzyskania odpowiednio gęstej konsystencji.



Skrobia kuzu wykazuje właściwości zdrowotne. Jest więc alternatywą dla mąki czy skrobi ziemniaczanej.
Co ciekawe korzeń kuzu pomaga w zwalczaniu nałogów związanych z nadużywaniem alkoholu, czy paleniem papierosów. Wzmacnia witalność i dostarcza energii.
Skrobia kuzu jest źródłem żelaza, wapnia i fosforu



Cena niestety nie należy do niskich bo za 125g trzeba zapłacić ok 35zł. Jest jednak bardzo wydajne bo na jeden sos używam około 2 łyżeczek. Najczęściej dodaję do sosów, bo zupy zazwyczaj robię kremy więc zagęszczanie jest zbędne.


Pozdrawiam!!!

niedziela, 9 czerwca 2013

LIERAC - olejek z 3 kwiatami do skóry i włosów



Olejek Lierac Huile Sensorielle Aux 3 Fleurs już dawno upatrzyłam sobie w aptece, poczekałam na odpowiednią promocję i wkońcu się skusiłam. Była to bardzo dobra decyzja, ponieważ używając go ma się wrażenie używania bardzo luksusowego produktu. Nienawidzę zapachów słodkich, owocowych i pospolitych. Ten olejek zauroczył mnie swoim charakterystycznym i eleganckim zapachem. Nie używam go codziennie, bo zauważyłam, że używanie co kilka dni sprawia mi o wiele więcej radości. Automatycznie poprawia humor, sprawia, że czuję się wyjątkowo i kobieco. Pozostawia subtelny zapach na skórze.






Olejek ma lekką, delikatną i jedwabistą konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra jest idealnie gładka

Dzięki wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin i flawonoidów niezwykle skutecznie chroni skórę i włosy przed odwodnieniem i atakami wolnych rodników.

Główne składniki i ich działanie:
OLEJ ARGANOWY - regeneruje, odżywia i chroni skóre przed atakami wolnych rodników
OLEJ Z PESTEK WINOGRON - działa kojąco, regeneruje skóre i włosy
OLEJ ZE SLODKICH MIGDAŁÓW - łagodzi podrażnienia, zapobiega wysuszeniu skóry i włosów
OLEJ Z ORZECHÓW LASKOWYCH - remineralizuje, odzywia i koi
EKSTRAKT Z JAŚMINU - relaksuje i sprzyja harmonii ciała i umysłu. Wzmacnia i upiększa włosy
WYCIĄG Z GARDENII tonizuje skóre, relaksuje ciało i umysł
OLEJEK Z KAMELII przywraca włosom blaski i witalność oraz pomaga zwalczać oznaki przedwczesnego starzenia się skóry






Olejek można stosować do twarzy, włosów i ciała. Ja stosuję go jedynie do ciała, ponieważ do twarzy i włosów mam inne kosmetyki. Można również dodawać do kąpieli, ale ponieważ nie przepadam za kąpielami w wannie, w tym celu także go nie stosowałam. Jako olejek do ciała jest u mnie numerem 1.



Lierac Huile Sensorielle Aux 3 Fleurs 100ml - w promocji około 70zł