poniedziałek, 18 marca 2013

Moja przygoda z olejowaniem

Dzięki mojej bratowej kilka tygodni temu zdecydowałam się spróbować olejowania. Sprawdziło się u niej i postanowiłam sprawdzić. I była to jedna z lepszych decyzji dotyczących pielęgnacji twarzy. Na zdjęciach poniżej składniki i w buteleczce po prawej gotowa mieszanka.








Obawiałam się, że oleista mieszanka będzie zapychać i niemożliwe jest to żeby oczyszczała skórę. A tu niespodzianka. Zmywa makijaż w mgnieniu oka, skóra zostaję miękka i czysta. Po dosłownie 2-3 razach zniknęły wszystkie nawet malutkie niedoskonałości. 







Składniki: 

- 40% oliwy z oliwek
-30% oliwki ( ja używam HiPP )
-30% oleju rycynowego

(w przypadku bardzo suchej skóry zmieniamy proporcje i dajemy mniej oleju rycynowego)


Do olejowania potrzeba jeszcze zwykłej ściereczki z mikrofibry.

Sposób olejowania:

Wcześniej zmywam oczy preparatem do demakijażu bo zazwyczaj mam dość mocno podkreślone i bez tego mam całą czarną twarz. Na zwilżone dłonie wlewam niewielką ilość mojej mieszanki i masuję twarz. Ściereczkę płuczę w gorącej wodzie i przykładam do twarzy i tak kilka razy. Ciepła woda rozszerza pory i pozwala wnikać olejom wgłąb. Następnie wycieram twarz suchym ręcznikiem.









Nie musicie obawiać się tłustej powłoki, nic takiego się nie dzieje. Twarz jest w 100% oczyszczona. Stosuję na zmianę z płynami micelarnymi, głównie do zmycia makijażu z podkładem. Gdy używam bb kremu zmywam płynem. Polecam, trochę z tym zachodu ale warto!

4 komentarze:

  1. Ja też próbowałam tej metody ale niestety jestem z mało cierpliwa... Teraz oleje stosuje głownie do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem trochę z tym zabawy, dlatego nie stosue codziennie, ale co dwa czasem trzy dni nachodzi mnie chęć:)))

      Usuń
  2. oleje tak , wszędzie oby nie na twarz bo robi się nie wesoło :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Ci sie dzieje? Czyli dla jednych pomaga dla innych nie. W sumie tak jak ze wszystkimi kosmetykami.

      Usuń