czwartek, 11 kwietnia 2013

Poraz ostatni kupiłam "Flesz"


Myślę, że większość z nas lubi poprzeglądać plotkarskie gazety i poczytać o "celebrytach". Mnie nie ukrywam też czasami skusi jakaś okładka w kiosku. Właśnie ostatnio skusił mnie nowy numer "Flesz". Niestety był to jego ostatni raz.








 W tym numerze przeszli samych siebie, z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej zdenerwowana sposobem, w jaki ta gazeta dobiera materiał. Praktycznie na każdej stronie sponsorowane produkty. Zero obiektywnych ocen. Wszystkie proponowane kosmetyki to czyste reklamy. 



























Kolejnym dziwactwem jest pisanie przez kilkanaście stron o dietach, zdrowym odżywianiu, nawykach i sztuczkach gwiazd, a na następnych stronach 3 przepisy na panierowane placki ziemniaczane smażone w głebokim tłuszczu!!!





Niestety gazeta zasłużyła sobie na to, że więcej nie trafi w moje ręce. Szkoda czasu i 1,99zł!!!:)




4 komentarze:

  1. Już dawno nie czytałam flesza, ale po Twoim poście widzę że przesadzili tym razem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam raz kiedy były zniżki ;) nie czytam tego..

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytam wcale takich gazet, bo tam jest w kółko to samo:/ I rzeczywiście: 3/4 to diety itp a potem przepis na coś mega kalorycznego...

    OdpowiedzUsuń