piątek, 26 lipca 2013

KIEHL's zestaw pielęgnacyjny

Będąc na lotnisku uwielbiam buszować po drogeriach. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się żebym opuściła lotnisko z pustymi rękoma:) Zawsze znajdzie się coś co wzbudza moje zainteresowanie. Najczęściej są to właśnie nowości, albo produkty marek, których w Polsce poprostu nie ma. Tak było i tym razem. Skusiłam się na zestaw pielęgnacyjny od KIEHL's. Jest to marka dobrze znana w USA i Europie Zachodniej. Jej początki sięgają 1851 roku, kiedy w Nowym Jorku otwarto aptekę o tej nazwie. Wszystkie produkty Kiehl's słyną z doskonałej jakości. Produkują kosmetyki naturalne, często według starych, sprawdzonych receptur, trochę udoskonalonych przez nowoczesne zdobycze kosmetologii.
Kosmetyki są bardzo wydajne, nieuczulajace i nadaja się na skórę wrażliwą.










Ultra facial micro serum - ma dość lekką konsystenję, idealną na letnie temperatury, dość dobrze nawilża i myślę, że robi to trwale a nie na kilka godzin. Wygładza skórę i sprawia, że wygląda na zdrowszą. Używam na noc pod krem  tej samej serii. Nie podrażnie, nie zauważyłam też żeby zapychał. 
Nie zawiera parabenów, silikonu, barwników i aromatów









Ultra facial cream - krem dogłębnie nawilża na bardzo długo, nie pozostawia tłustej powłoczki, jest przyjemny w stosowaniu i sprawia, że skóra czuje się komfortowo. Na początku używałam na dzień i na noc. Niestety wydaje mi się, że przez niego podkład ciemnieje i tworzą się nieestetyczne plamy (co napewno nie jest wadą podkładu, przy innych kremach coś takiego się nie dzieje). Drugim powodem, który eliminuje go do stosowania na dzień jest brak filtrów. Ale jeśli chodzi o stosowanie na noc sprawdza się bardzo dobrze. Wyraźnie nawilża i odżywia. Szybko się wchłania dzięki lekkiej konstystencji. 










Ultra facial cleanser - żel do mycia twarzy, który usuwa zanieczyszczenia i resztki makijażu. Niestety z tym produktem najmniej się polubiłam i nie chodzi tutaj o działanie, bo temu nie mam co zażucić. Nie podoba mi się jego stosowanie. Skóra musi być mokra do aplikacji bo inaczej żel nie chce się rozcierać i staje się tępy. Jeśli chodzi o działanie to tak jak wspomniałam dobrze się spisuje, uspokaja i przywraca skórze
naturalne ph.









Zestaw zawierał jeszcze jeden produkt ale niestety skończył się dużo wcześniej i nie zdążyłam zrobić  zdjęcia. Był nim ultra facial toner. Jest to bezalkoholowy tonik, który odpręża, łagodzi i przygotowywuję skórę na dalszą pielęgnację. Ma mleczną konstystencję i jest dość rzadki przez co mało wydajny. Ale swoje zadanie spełniał bardzo dobrze.


Podsumowując chyba moja skóra polubiła się z kosmetykiami tej marki. Mogę je polecić z czystym sumieniem. Troszkę cena odstrasza no i niestety ich zakup może okazać się problemowy bo nie są dostępne w Polsce. Mój zestaw był zapakowany w przezroczystą kosmetyczkę i składał się z 4 produktów. Porównując ceny wszystkich produktów oddzielnie myślę, że jego cena była dość korzystna. Całość wyniosła ok 80 euro.




Ultra facial micro serum 50ml
Ultra facial cream 100ml
Ultra facial cleanser 30ml
Ultra facial toner 20ml

2 komentarze:

  1. Żałuję, że nie mamy kiehl'sa w PL na stałe, mają naprawdę fajne kosmetyki, w cenie to w cenie ale warte chociaż...myślę, że kiedys się doczekamy. Krem pod oczy z avocado od Kiehl's jest jednym z moich ulubionych ever :) Obecnie zacieram ręce na pielęgnację Dermalogica, ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejna świetna marka, której nie ma w Polsce:(
      miałam dwa ich produkty piling ryżowy i krem tonujący, z obu jestem zadowolona. Mogliby wkońcu pojawić się u nas:)

      Usuń